Archiwum dla maj 17th, 2008

humor niebieski

dzień na polskich drogach. Chyba trzy razu udało mi się nie zginąć. Ktoś tam w górze czuwa nade mną i chcę bym tu coś porobił jeszcze. Może mam jakąś swoją tajną misję, może nie tak tajną jak telewizja publiczna, ale zawsze coś do spełnienia.

Tuż przy stole stoją nowe niebieskie trampki a w sercu i duchu niebieski humor. Humor niebieski nie jest wesoły, ani nie jest smutny. Jest posępny, zazdrosny, lekko agresywny, jednak z dawką nadziei i przebłyskami pozytywnego pojmowania świata.

Przewodnik po Pradze ma chyba za dużo kolorowych zdjęć. Jednak przypomina o przyszłym radosnym wydarzeniu. Wydarzeniu, które wiąże się z masą dziwnych przemyśleń – główka non stop pracuje, wszak nic wypracować nie jest w stanie.

A jutro (dziś) mimo soboty wybiorę się do pracy. I w ferworze walki z moimi projektami, będę rozważać możliwość rozpoczęcia własnej działalności. Działalności, o której zbyt dużo rozważam, a na której odpalenie w 100% nie potrafię się zdecydować. Nowa przygoda, próba spełnienia pewnego rodzaju ambicji, możliwość swobodnego pracowania nad stroną, pewnego rodzaju rozwój, ale i niestabilność finansowa stoi w opozycji do pracy za pewną kasę, ale też do pracy, która satysfakcjonuje mnie tylko w 50%, często irytuje i stresuje wcale nielekko. Czy odważę się na decydujący krok? Kto nie ryzykuje ten nudziarz i tchórz?

I humor niebieski potęguję muzyka do filmu ‘Once’. Zaraz zasnę, by za kilka godzin obudzić się z pogodniejszym odcieniem humoru (choć ten niebieski, wcale nie jest zły).