z czerwoną szyją, z suchymi dłońmi, z Moloko, Sigurami i Coldplay, z sercem też czerwonym, z zapchanymi uszami i cieknącym nosem, z obawami i radościami, ze styczniowym obliczem eskaem, z przyjaciółmi i wrogami, z psem, z pełnym brzuchem i głową spragnioną kawy, z optymizmem.. zaczynam nowy rok, choć tak generalnie to niby nie zwracam uwagi na zmianę daty


0 Odpowiedzi do “z…”