SMS: “Skoro chcesz mnie zobaczyc to wyjrzyj przez okno prosze…”
Wyglądam przez okno z lekkim niedowierzaniem, z dużym zmieszaniem, z wielką nadzieją. Po drugiej stronie ulicy stoi znany samochód a w nim siedzi Szczęście z przyjacielem, który to w torbie wozi trąbkę. I wszystkie troski idą w bok, w dal, w zapomnienie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Szczęście nie wiedziało gdzie mieszkam, nie znało miasta-jeszcze-dalej-na-północ, było po całym dniu pracy,.. ot po prostu postanowiło mi zrobić niespodziankę w środku nocy i trafiło po omacku. Magia.


To urocze.
a kto to aki to szczescie???
dawaj
Dokładnie tak – magia.
Każde następne spojrzenie przez okno powinno przynieś uśmiech ^^
to ja się powtórzę:
Czasem szczęście puka w okno, lecz zanim zdążysz wyjrzeć już biegnie dalej przed siebie… łap je, póki jest obok.
ooo, też tak chcę!:)
Tylko mieszkam na 8 pietrze, czy to utrudnia sprawę?;)