muzyka jest tym czym oddycham. I wiem, że gdy to przeczytasz możesz być trochę zły, ale czasem mam wrażenie, że dałbym radę żyć bez tlenu, ale nie bez niej. Bez niej nie byłbym tym kim jestem, nie byłbym tym kim jestem dla siebie i dla Ciebie.
Gdy w nowym układzie przestrzennym mojego pokoju, świeczki podkradają mi tlen, muzyka napełnia mnie życiem. Życie, to uczucia, emocje, ambicje.. życie to też ta krótkotrwała tęsknota drugiego wieczoru, życie to spotkanie o 13 dnia trzeciego, życie to koncert i św. Mikołaj, to Ty i ja.. a ja to wieczny poszukiwacz, a Ty to Szczęście.


Łanie napisane.:)