Archiwum Strony 3

bardzo chwilowy krach

wczoraj na dużym kawałku tektury namalowałem choinkę. Położyłem pod nią prezenty. Przy choince z tektrury zjadłem kolację w najlepszym możliwym towarzystwie. Ot przedświąteczna kolacja z samym dobrem.

dziś wszystkie prezenty, oprócz tego który otrzymało samo dobro, położyłem pod prawdziwą, wszak niepachnącą choinką w domu w mieście-jeszcze-dalej-na-północ. Leżą tam i wyczekują jutra. I ja też leżę, tylko w łóżku a nie pod choinką i również czekam..  myślę i czuję się chwilowo zagubiony. Czuję, że mój życiowy problem powiązany dość mocno z moim szczęściem, zaczyna mnie na nowo przerastać – oby to było tylko chwilowe.

jutro wieczorem zaczną się święta.. wiem, że będą rodzinne i ciepłe, że będzie jak zwykle poprawnie.
A dziś szybko pójdę spać i nieuczciwie odniosę krótkotrwałe zwycięstwo nad tłustymi grafitowymi myślami.

i mam wielką ochotę namalować obraz. Duży prawdziwy obraz.

dobry cover nie jest zły

stałem się więźniem owej piosenki.. wypada tylko podziękować pani B. Spears, no i Y. Naim, bo razem w sposób nie-bezpośredni stworzyły coś całkiem smacznego

trójmiasto grzebieni

czas ostatnio nie jest dla mnie łaskawy – pewnie jak dla większości – zasuwa jak szalony. Mijają godziny, dni, tygodnie, miesiące, mijam ja.
i w pozornie zbyt cienkiej kurtce przemierzam ulice trzech miast, odpowiadając ludziom – że nie – wcale nie jest mi w niej zimno. W rękawiczkach bez palców też nie marzną mi dłonie, no ewentualnie końcówki palców.
i wszędzie widzę porzucone grzebienie.
i dostrzegam różnicę między tolerancją a akceptacją – tak mocno jak nigdy wcześniej. Odczuwam ją. Wiem jak ważne jest zaakceptowanie przez bliską osobę każdej płaszczyzny mojego ja. Tolerancja w choćby jednej sferze burzy to co akceptacja pozostałych stworzyła. Tolerancja jest wystarczająca tylko względem ludzi obcych i obcych nam zjawisk. Akceptacja jest konieczna do bliskości. Warunek konieczny i wystarczający – prawie jak w matematyce.
i mimo wszystko jestem człowiekiem pogodny, bo szczęście w końcu mi zostało dane.

a dlaczego ludzie zimą gubią grzebienie?

wyrażałbym się

ostatnio wyrażałbym siebie tylko muzyką.. spokojne muzyczne twory są odzwierciedleniem spokoju jaki spłynął na mnie nagle, choć oczekiwanie, ostatnimi dniami. Ciągle w ruchu, ciagle tu i ciągle tam, ciągle z zajęciem, ciągle bez nudy … i czuję, że reklama proponująca odnalezienie chwil w świątecznym biegu jest adresowana do mnie.. tylko, że u mnie bieg jest niekoniecznie świąteczny.

i przepraszam swoją ukochaną stronę za to, że kuśtyka, za to, że nie radzi sobie z nią jej pan, tata, twórca.. kolejna obietnica jej prawdziwego rozkręcenia wiąże się z okresem bożonarodzeniowym.. powinien być czas, powinna być motywacja.

a wracając do muzyki – polecam M.Craft:

zielono mi

po prostu..

biel

wracam do domu. Zapominam po drodzę o wszystkim obserwując jak samochód płynie w bieli.

biala_droga

kawałek

lubię się budzić i mieć ten widok za oknem.

zatoka

mój kawałek zatoki.
7:56 pierwsza kawa już za mną.

« Poprzednia stronaNastępna strona »


 

grudzień 2009
P W Ś C P S N
« maj    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Flickr Photos

gdynia zaczytana #1

gdynia zaczytana #2

More Photos
who's online